Wszem i wobec opisuję trzeci z hoteli, do jakiego dane mi było dotrzeć, (czwartym jest akademik - a akademik jaki jest każdy wie, nie ma co roztrząsać).
Trzecim hotelem jest
"Zodiak" ***, reklamujący się na swojej stronie internetowej tymi słowami:
"Restauracja i Hotel „ZODIAK” znajdują się na obrzeżach Radomska w cichej
i spokojnej okolicy. Jest to eleganckie, ale jednocześnie gościnne
miejsce o rodzinnej atmosferze, w którym dobrze jest usiąść przy lampce
wina i wraz z przyjaciółmi wspólnie pobiesiadować.
O gościnnej i rodzinnej atmosferze napiszę później, teraz o tym co moje oko widziało. Hotel dysponuje ładnymi, przestronnymi pokojami. Nie spotkamy tam wyrafinowanego wzornictwa, ale za cenę dwuosobowego pokoju ze śniadaniem (200 zł) nie ma się czego przyczepić. No, może kamień na armaturze mógłby być doczyszczony, ale nie jest to wielki problem. W pokoju dwa duże łóżka, biurko, telewizor, minibarek (z cenami dla desperatów), powitalna woda mineralna. Pierwsze wrażenie mogłoby być bardzo pozytywne. Łazienka wyposażona w suszarkę do włosów, deska zdezynfekowana - cacy. W holu zestaw wypoczynkowy, stolik i stół bilardowy - oczywiście zaanektowaliśmy to miejsce jako swoje i do dnia wyjazdu nikt inny do stołu się nie dopchał, w grupie siła! Śniadanie, w cenie pokoju - urozmaicone, wędzony łosoś, racuchy, wybór owoców (melon, ananas, winogrona, pomarańcze). Dobra kawa dopełnia obrazu - porządne, smaczne śniadanie. Przypominam mizerotę z
Turku, gdzie za 220 zł za pokój nie można liczyć nawet na 30% tego co oferuje hotel Zodiak.




Wszystko cacy, jeśli się popatrzy na powyższy opis, jest tylko jedno "ale", gościnność i rodzinna atmosfera, którą reklamuje się hotel to mit nad mitami. Na parkingu, jeszcze z plecakiem na plecach i po męczącej podróży, spotkałem (chyba) Panią Kierownik, która oznajmiła nam abyśmy się zbytnio nie przyzwyczajali do pokoju, bo chyba szybko się będziemy przeprowadzać. Zatkało mnie, nie przypominam sobie aby ktokolwiek, kiedykolwiek w Polsce przywitał mnie w taki sposób. Pani (kiedy ja dzwoniłem do managera) tłumaczyła się, że nie otrzymała przelewu - przyznam, nigdy nie płaciłem za hotel z góry, może to jest normalne? korygujcie, jeśli nie mam racji. To był dopiero początek, kelnerka krzycząca z sali "co... znowu rabat chco!!!", niestosowne żarty recepcjonistki w stosunku do gości, nie uprzedzanie gości o uciążliwej imprezie trwającej do rana w hotelowej restauracji w rytmach "Jesteś szalona" to pokrótce opis "gościnności i domowej atmosfery" w hotelu Zodiak.
Hotelowy umilacz, to obrazek z kwiatkami, który doskonalę wpasowuję się w mdłą estetykę wystroju wnętrza, daję 3/5.
Chciałbym polecić wam to miejsce, bo nie drogie, ładne, smaczne. Ale nie mogę.
Omijajcie Hotel Zodiak w Radomsku szerokim łukiem.
Pozdrawiam i życzę miłego długiego weekendu.
X.Vashka
P.S. Recenzje hoteli nie są finansowane. Jest to w całości moja subiektywna opinia.