Odgrażałem się, że obsmaruje kilka hoteli, w których będę miał okazję zatrzymać się podczas mojego pobytu w Polsce. Okazuje się jednak, że zacznę od pozytywnej opinii.
Pierwszym miastem w którym się zatrzymałem była Września. Miasto - jak miasto, godne uwagi jest jednak hobby jakie pielęgnuje młodzież płci obojga. Rynek we Wrześni jest miejscem spotkań sympatyków ruszania z piskiem i takiegoż hamowania. W filmach wygląda to efektownie - jednak stary kombiak w wiejskim tuningu plus 4 osoby na pokładzie i kierowca lansujący się na drift ridera - to raczej żenujący widok.
Tyle o mieście.
Hotel - a raczej pensjonat w którym się zatrzymałem to rodzinny biznes, dosłownie 3 minuty spacerkiem od centrum.
"Mansarda" - to miejsce o miłej atmosferze, pokoje czyste chociaż małe. Ja zatrzymałem się w "dwójce". Dwa łóżka, stolik, krzesło, telewizor, łazienka z prysznicem w pokoju. Nic nadzwyczajnego, ale cena również nie przeraża. 120 zł ze śniadaniem (za dwie osoby) czyli 60 zł na osobę w dwuosobowym pokoju.
Do dyspozycji gości jest 2 piętro i parter, właściciele mieszkają na I piętrze i są do dyspozycji w każdej chwili. Dyspozycyjność jest godna pochwały. W ogrodzie znajdziemy miejsce w którym można urządzić grilla lub po prostu usiąść pod altanką relaksując się po ciężkim dniu.
Śniadanie - podane w sali jadalnej na parterze, kawa w stylowych filiżankach, wędliny, biała kiełbaska, sery, kremy kanapkowe, pomidorek, ogóreczek. Do tego jogurty, ryż na słodko i pudding. To wszystko w cenie 10 zł za osobę. Specjalnie zwracam uwagę na cenę i propozycję śniadaniową, ponieważ następne miejsce w którym się zatrzymałem już nie było tak miło, ale o tym później.
Podsumowując - polecam "Pensjonat Mansarda" i przekonuje się do pobytu w pensjonatach.
W kategorii hotelowych umilaczy oka, tak sobie, daje 2 na 5.
Niestety cacuszek designu z lat 70 nie zauważyłem, będę szukał dalej.
Pozdrawiam
X. Vashka
P.S. Recenzje hoteli nie są finansowane. Jest to w całości moja subiektywna opinia.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz