Wyglądało to wszystko tak, jakby ktoś opuścił to miejsce zupełnie niedawno. Stary dwustuletni dom z kamienia i cegły, umeblowany cudami komunistycznej stylistyki. W ogrodzie rozgościł się wrak Skody a przerastające go gałęzie przytuliły go tak, jakby miał pozostać tu na zawsze.
Pięknie i przerażająco.