TUREK
Turek to kolejne miejsce na trasie mojej podróży i następne miejsce noclegowe. Tym razem zatrzymałem się w Hotelu "Sława". Hotel połączony z restauracją w bliskim sąsiedztwie stacji benzynowej. Hotel legitymuje się dwoma gwiazdkami i ceną 220 zł za dwu osobowy pokój ze śniadaniem. gdzie śniadanie to 20 zł za osobę.
Śniadanie wypadło słabiutko a kolacja jeszcze gorzej. Śniadanie to szwedzki stół. Niby nic dziwnego, ale ten miał wyliczone porcje! O tym dowiedzieliśmy się, kiedy oprosiliśmy kelnera o uzupełnienie talerzy. Obsługa też nie widziała problemu w umieszczeniu w jednym podgrzewaczu kaszanki i parówek. Na marginesie - co za pomysł aby podawać na śniadanie "kaszankę z wody"? Kolacja w cenie 20 zł to smażona kiełbasa o długości 3 cm z liściem sałaty i łyżka zasmażanej kapusty. Przybliżę kwestię dla wszystkich nie zaznajomionych z gastronomią. W wypadku tego hotelu stosunek ceny do gramażu potrawy jest porównywalny z restauracjami o dużo wyższym standardzie, o wyczuciu smaku już nie wspominam.
Pokoje urządzone bez smaku i pomysłu, ale to chyba wina projektu, bo pokój typu "wagon" jest nieustawny z zasady. Wysłużone łóżka naprawione metodą - dołóżmy na wierzch jeszcze jeden materac, to pułapka, bo człowiek w nie wpada jak w ruchome piaski i ciężko się z tej "miękkości" wygrzebać. Łazienka przeżyła już swoją świetność. Z kabiny prysznicowej wypadają plastikowe szyby, a brodzik był czarny - nie wiem czy od brudu - brałem prysznic w japonkach.
Nie wiem kto przyznaję gwiazdki, ale ta sama osoba powinna je w tym przypadku odebrać - wszystkie
Hotel "Sława" w Turku - Nie polecam!!!
Nie zamieszczam zdjęcia hotelowego umilacza, bo był to po prostu kalendarz znanej marki piwa.
co w rankingu "hotelowych umilaczy" daje mu 0/5
P.S. Recenzje hoteli nie są finansowane. Jest to w całości moja subiektywna opinia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz