Bułgaria jak każdy kraj, ma swoją magię którą przyciąga turystów i pozwala żyć "swoim" w unikalnym miejscu które jest inne niż każde pozostałe miejsce na ziemi. Bułgaria ma również swoje dziwactwa. Dzisiaj o Bułgarskich dziwactwach subiektywnie okiem Polaka.
Gdyby nie dźwięki języka na ulicy, oraz krajobraz to można by było śmiało powiedzieć - Jestem we Włoszech (z punktu widzenia kawopijców).
Kawę pija wszędzie i o każdej porze. Małą czarna można kupić wszędzie. Restauracje, kafeterie, bary - to oczywiste. Ale również kioski z gazetami, sklepy spożywcze i second handy oferują kawunie, i to nie byle lurę, ale profesjonalne espresso z ekspresu ciśnieniowego często ze świeżo mielonych ziaren. Lury z automatu można się napić wszędzie tam gdzie nie ma miejsc wymienionych powyżej. Ceny, bardzo znośne - świeżo parzona z kiosku na dworcu 1 PLN.
Na zdjęciu automat do kawy w drodze na przystanek kolejowy
Pernik Daskalovo
Jeśli ktoś znajdzie dziwniejszą lokalizację automatu do kawy to chętnie opublikuję.
To co małą czarną ?

a gdzie paznokcie ????
OdpowiedzUsuńO paznokciach będzie w kolejnej części, cierpliwości :)
OdpowiedzUsuń