Wczoraj miała stanąć premiera, jednak padało tak mocno, że przemoczone kostiumy to był najmniejszy problem. Przy pierwszej scenie wody po kolana, platformy grzęzły w błocie. Finalnie widownia takiej pogody nie lubi.
Dziś już bez względu na pogodę spektakl postawimy na deski. Nawet jeśli bedziemy musieli przepłynąć przez niego.
Mam dość owsianki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz